powrót do strony modelarskiej

CHCESZ BYĆ MISTRZEM, ZRÓB TO SAM.
 

Jest niedziela, piękne wrześniowe popołudnie. Po płycie lotniska Aeroklubu w Lesznie uwijają się dziesiątki ludzi w różnym wieku. Z pozoru wygląda to na chaos i brak organizacji, w oczach osoby nie wtajemniczonej. Rozglądam się wokół i stwierdzam, że jestem chyba jedynym "nowym" w tłumie. Reszta to starzy wyjadacze z lornetkami przy czach lub osłoniętymi od słońca dłonią oczami obserwują unoszące się w powietrzu samoloty. Jedne z nich właśnie z prawdziwym rykiem spalinowych silników startują, inne już w powietrzu bezszelestnie, z wielkim majestatem krążą nad murawa lotniska. Silne prądy powietrzne unoszą je w dal. Właściciele odlatujących samolotów piechotą lub samochodami starają się je dogonić, aby się nie zgubiły.
Po niespełna 5 minutach i ja zaczynam z uwagą śledzić wylatujące w powietrze modele samolotów. Dostrzegam nawet różnice w doświadczeniu właścicieli poszczególnych maszyn. Ci starsi i bardziej doświadczeni potrafią wysłać je bardzo wysoko, tak że robią się bardzo malutkie.
Spotykam Pana Pawła Włodarczyka, Szefa Szkolenia i Sportów Modelarskich, który zaprosił mnie na zawody modelarskie w Lesznie. Patrzy na mnie uważnie i widzi, ze jestem żółtodziób. Uśmiecha się i mówi "zacznijmy od początku". I zaczyna przyspieszony kurs z zakresu szybownictwa i modelarstwa. Najpierw historia.
Zostaję przestawiony Panu Józefowi Młockowi, Prezesowi Klubu Seniorów przy Aeroklubie Leszczyńskim, siadamy przy stoliku. Mój rozmówca zaczyna snuć historie polskiego szybownictwa. Wszystko zaczęło się w 20-leciu międzywojennym. Pomiędzy Piłą a Chodzieżą w małej miejscowości Radków, na starym poniemieckim lotnisku ludzie zarażeni bakcylem latania zaczęli pierwsze loty. Szybowce odziedziczone po niedawnym zaborcy były wtedy puszczane z gumy.
Co to znaczy z gumy?
Te pierwsze szybowce, tłumaczy Pan Józef, były na treningach wypuszczane do krótkich lotów z naciągu gumowego przypominającego procę. Guma nadająca siłę kinetyczną szybowcom to nie była gumka ale lina kauczukowa o średnicy kilku centymetrów. Wyrzucani za jej pomocą w powietrze adepci sztuki latania mogli wypróbować swoje umiejętności na krótkich odległościach od kilkudziesięciu do kilkuset metrów.
W tych pierwszych latach polskiej awiacji szkolenie kadry lotniczej i inżynierskiej dla potrzeb naszego lotnictwa było bardzo ważne. Na tyle, że w szkołach na zajęciach technicznych uczniowie własnoręcznie wykonywali modele samolotów. Według Pana Józefa to świetny pomysł i na obecne czasy, gdyż praca nad modelem uczy systematyczności i precyzji, a przede wszystkim szacunku dla swojej i cudzej pracy. Jak nad modelem własnoręcznie wyrysowanym i wykonanym spędzi się dwa miesiące, to potem docenia się cudzą pracę i nie rozwali się czyjejś własności.
To i ja bym pewnie zbudował z łatwością taki model - mówię.
Pan Józef osadza mnie na ziemi pytaniem o znajomość fizyki i aerodynamiki, gdyż bez zaprzęgnięcia do działania tej wiedzy nic nie poleci do góry, a jeśli poleci to szybko spadnie, a nie oto chodzi w tym sporcie.
Fakt, szkoła podstawowa i średnia dawno skończone. To może kupię sobie plastikowy model do sklejania?
To jest też droga do modelarstwa i lotnictwa przytakuje Pan Józef. Wiele osób tak zaczynało i zaczyna, najpierw robisz model z plastiku, a potem chciałbyś, żeby latał, a później sam latasz lub jesteś konstruktorem samolotów. Tak zaczynało wiele osób np. kosmonauta gen. M. Hermaszewski, wiceprezes z Polskich Linii Lotniczych LOT, czy obecny dyrektor naczelny Instytutu Lotnictwa. To ludzie powojennego chowu, kiedy wojsko wspierało sporty lotnicze, gdyż potrzebowało dużo specjalistów i lotników. Teraz mają mniejsze fundusze, a poza tym wystarcza im ochotników.
Pan Józef wspomina czasy, kiedy organizowano Lotnisko Aeroklubu w Lesznie i wyrzucano szybowce za pomocą już pierwszych mechanicznych wyciągarek. Latano na szybowcach Żuraw, Sęp i poniemieckich GS-38. To nie była taka łatwa sprawa jak teraz, gdyż to maszyny miały doskonałość rzędu 26.
hcę zapytać o tę "doskonałość" lecz Pan Józef, który obserwuje moją twarz i pewnie zauważył moje zakłopotanie wyprzedza je tłumacząc.
Doskonałość to wielkość, którą określa się zasięg lotu szybowca z wysokości jednego metra. Obecnie najlepsze konstrukcje mają tę wielkość zbliżona do 60. Niestety nie wyszły one spod rajzbretów naszych konstruktorów. Obecnie najlepsza nasza konstrukcja to Jantar 2B, ale ona ma już swoje lata. Wypierają nas Niemcy i Francuzi i na wypożyczonych od nich szybowcach latają nasi zawodnicy. Kiedyś tak nie było bo Polacy wygrywali na własnym sprzęcie.
Czy trudno było latać na szybowcach o doskonałości rzędu dwudziestu sześciu? Zapewniam pana, że zdobycie wszystkich trzech diamentowych odznak, na które składają się przewyższenie do 5000 metrów, lot docelowy po prostej na odległość 300 km i lot po trasie zamkniętej o długości 500 km, to był nie lada jaki wyczyn dla pilota szybowcowego. Najlepsi potrafili przelecieć i 1000 km. Pierwszy dokonał tego w Polsce Henryk Muszyński na trasie Leszno - Olsztyn - Leszno.
Musimy pożegnać Pana Józefa i razem z Panem Pawłem Włodarczykiem idziemy do modelarzy, bo zbliża się czas przerwy w startach i można z nimi porozmawiać. Pan Paweł mówi, że przedstawi mnie obecnym na zawodach dwóm aktualnym Mistrzom Świata, w kategorii wiekowej juniorów Pawłowi Dorszowi i seniorowi Dariuszowi Stężalskiemu. Obaj zdobyli swoje tytuły mistrzowskie w tej samej konkurencji modeli swobodnie latających F1A.
W rozmowie z nimi zadziwiła mnie ogromna wiedza jaką obaj zawodnicy posiadają na temat sportu, który uprawiają. Znają się na aerodynamice, konstrukcji, tworzywach, pogodzie. Pytam, czy bez tej wiedzy poradziliby sobie na zawodach?
Twierdzą zgodnie, że nie. Chodzący do szkoły średniej Paweł przyznaje się, że w budowie modelu, który trzyma w dłoniach pomagał mu ojciec, ale większość prac wykonał sam. Bagatela ponad dwa miesiące pracy, a zdarza się, że model szybowca nie wytrzymuje przeciążeń przy starcie, które osiągają wielkość porównywalną z ciężarem 20 kg i model rozpada się na kawałki. Wtedy pęka serce z żalu, ale to zawody i trzeba mieć zapasowe szybowce w pogotowiu. Mistrz Świata seniorów Pan Darek, choć jest z wykształcenia stolarzem, operuje terminologią z politechniki, i to z Wydziału Mechanicznego Energetyki i Lotnictwa. Tłumaczy mi zasady pracy wszystkich mechanizmów modelu szybowca od momentu startu do lądowania. Okazuje się, że to nie takie proste, bo wymaga wiedzy z zakresu mechaniki aby skonstruować mechanizm czasowy sterujący lotem modelu.
Jestem ciekaw, czy dużo młodych modelarzy idzie na studia.
Pan Paweł mówi, że jest to liczba około 90% z ogólnej liczby. W przewadze są oczywiście studia techniczne, ale są i plastycy, a nawet dyrektor jakiegoś departamentu z MSWiA. Podobnie jest w innych krajach, dodaje Pan Paweł, na przykład reprezentacja USA, zwłaszcza w modelarstwie kosmicznym, składa się głównie z inżynierów pracujących dla NASA.
Kurcze, jeśli stolarz i licealista potrafią pokonać NASA to JESZCZE POLSKA NIE ZGINĘŁA.
Zawodnicy muszą iść na start, a ja w towarzystwie Pana Pawła idę oglądać zawody.
Jestem najzwyczajniej oszołomiony i oczarowany wszechstronną wiedzą modelarzy, ich zapałem i wielką pracą, którą wkładają w swoje kosztowne hobby. Kosztowne, bo aby uprawiać je na poziomie zawodów międzynarodowych trzeba angażować pokaźne środki.
Kończy się dzień i dobiegają do końca zawody i muszę opuścić towarzystwo modelarzy. Przy pożegnaniu Pan Paweł zaprasza mnie na zawody modeli sterowanych radiem i makiet samolotów oraz modeli rakiet, bo jak twierdzi są bardziej widowiskowe i ciekawsze dla laika.

Klasyfikacja medalowa Mistrzostw Świata (7 imprez) rozegranych w 2000 roku
w modelarstwie lotniczym i kosmicznym

 

Miejsce

PAŃSTWO

SR

BR

Razem

1

POLSKA

8

5

4

17

2

Słowacja

7

5

4

16

3

Jugosławia

7

4

2

13

4

Niemcy

6

8

3

17

5

U.S.A.

5

4

8

17

6

Rosja

4

9

6

19

7

Ukraina

4

5

3

12

8

Francja

4

1

1

6

9

Rep. Czeska

3

2

6

11

10

Szwajcaria

3

2

 

5

11

Chiny

2

3

4

9

12

Macedonia

2

2

1

5

13

Słowenia

2

1

5

8

14

Rumunia

1

2

5

8

15

Wielka Brytania

1

2

2

5

16

Izrael

1

 

1

2

17

Hiszpania

1

   

1

17

Mołdawia

1

   

1

19

Włochy

 

2

3

5

20

Austria

 

2

1

3

21

Japonia

 

1

 

1

21

Południowa Afryka

 

1

 

1

21

Łotwa

 

1

 

1

24

Białoruś

   

1

1

24

Kanada

   

1

1

24

Singapur

   

1

1

 

RAZEM

62

62

62

186

 

Piotr Stalęga
rzecznik prasowy
Urzędu Kultury Fizycznej i Sportu